| |||||||
|
|||||||
|
|
|
| 23.07.2010 19:39 | ||
Postów: 754 Data rejestracji: 06.10.07 ![]()
| ||
|
Najnowszy epizod - dyskusja Lepszy Pratchett? Większość powieści to "fillerowe przygody" Przygody przed dotarciem do celu są normalne w seriach przygodowych. Ja rozumiem, że komuś mogą się te epizody nie podobać. Nie jego klimat, cierpi na chorobę morską czy coś Ale jeśli już stara się argumentować swoje zdanie, to niech robi to dobrze. Nie rozumiem jednego, po połączeniu światów wielu użytkowników przewidywało, że statek zaatakuje jakiś morski stwór, bohaterowie go zabiją i dopłyną do Skellig. Zamiast tego dostaliśmy nową postać, nowy wątek, rozwiązanie wątku piratów i przypakowanie ich na tyle, że stali się niebezpiecznym wrogiem, Gutsa używającego Zbroi Berserkera, historię sprzed wieków etc. a ludzie i tak krzyczą, że to filler. Czyli kraken, który zaatakowałby statek i nie wniósł absolutnie niczego, tylko pokazał, że różne stwory pływają teraz w oceanie byłby lepszy? Ja wolę się zastanawiać nad nowymi przygodami, które czekają bohaterów w podróży do Skellig, niż narzekać co epizod, że jeszcze tam nie dopłynęli. |
| 23.07.2010 20:55 | Edytowane przez Raziel 23.07.2010 21:00 | ||
Postów: 79 Data rejestracji: 13.05.09 ![]()
| ||
Kraken nie byłby lepszy. Również byłby zapychaczem gdyby nie wniósł nic znaczącego do fabuły. To, że ludzie pisali, że po połączeniu światów będzie potyczka z jakimś stworem nie oznacza, że nie traktowaliby tego jako filler. Tak dostaliśmy nową postać, nowy wątek(który narazie się nie wiąże z głównym wątkiem w żadnym sensie), rozwiązanie wątku piratów(który też się nie wiązał z gł. wątkiem), Gutsa używającego zbroi berserka(prawdopodobnie bestia się też nie uwolni z łańcuchów) czyli wszystkie cechy, które musi spełniać zapychacz. O ile nowe epizody nic znaczącego nie wniosą do fabuły to raczej będzie je można traktować jako takie fillery. Napisałem raczej ponieważ mimo tego nic nie wnoszenia jednak roszerzają one uniwersum Berserka o nowe stwory i miejsca. Ale poza tym jak narazie nic.Aczkolwiek przewiduję, że Isma pomoże bohaterom dopłynąć do Skellig. Dlaczego ludzie tak narzekają? Pewnie dlatego, że większość z nich po przeczytaniu np. tomu 13 (koniec zaćmienia) myślała, że ta przygoda nie może potrwać dłużej niż załóżmy do 40 tomu. A tu mamy prawie skończony 35 i końca jeszcze długo nie widać. Wiele osób zarzuca Miurze to zbytnie przeciąganie tej historii. Pewnie powiesz Sal, że ich zarzuty nie są logiczne, bo on im niczego nie obiecywał. Ale cóż człowiek nie tylko logiką się kieruje.. Piszę Ci jak może być. Ja i tak uważam, że mimo wszystko powinniśmy być wdzięczni Miurze za to dzieło. |
| 24.07.2010 00:09 | ||
Postów: 2 Data rejestracji: 09.05.10 Miejscowość: z przed monitora ![]()
| ||
Mądre słowa padają tylko czemu Pan Miura tak wolno wypuszcza nowe epizody swojego dzieła A nowy rozdział krótki to ciekawy zarazem jak u licha ten statek chodzi i kto go ożywił (to chyba Koń Morski) i czy Guts zaryzykuje i bez shirke uwolni szał "![]() |
| 26.07.2010 12:26 | ||
Postów: 79 Data rejestracji: 13.05.09 ![]()
| ||
Odnośnie nowego epizodu. Czy cała ta sytuacja z tymi potworami nie przypomina wam zaćmienia? Nasi bohaterowie są otoczeni przez całą masę stworów(apostołów). Kapitan statku piratów(Void) mówi, że jest to festiwal odrodzin boga mórz(Femto). Nasi bohaterowie jak zostaną zjedzeni to sami staną się tymi mackami i pomogą w ten sposób bogu mórz się narodzić na nowo. No i teraz jest pełnia księżyca, a wtedy było zaćmienie. ![]() |
| 26.07.2010 15:08 | ||
Postów: 754 Data rejestracji: 06.10.07 ![]()
| ||
|
Czy ja wiem... Mnie to bardziej przypomina sytuację z portu we Vritanis. Guts i Schierke zabijają kilkadziesiąt Daka (macki), kiedy wszystko wydaje się opanowane z wody wynurza się kilka Makara (ślimaki). Guts wpada w berserk żeby uratować pozostałych. Ciekawe jaka jest zależność między ślimakami i Bogiem Mórz. Wszystkie macki należały do nich czyli nie widzieliśmy nawet jego fragmentu. Piraci zasadniczo już są martwi - zasymilowani przez ślimaki. Stwory wykorzystują ich jako wabik. Najbardziej zaciekawiły mnie sceny, w których pokazane były mięśnie Gutsa. Co to znaczy? Bohater znowu przeforsuje i coś mu się stanie? A może będzie miał tylko zakwasy? |
| 26.07.2010 19:22 | ||
Postów: 7 Data rejestracji: 22.05.10 Wiek: 21 ![]()
| ||
| A mnie osobiście to już zaczyna trochę męczyć, czekać miesiąc na epizod mieszczący się na kilku stronach, w którym nic kompletnie się nie dzieje, non stop łupanka z nudnymi stworami, zero fabuły, żadnych nowych wątków. Nie wiem czy Miurze skończyły się pomysły czy po prostu już mu się nie chcę |
| 26.07.2010 21:19 | Edytowane przez Deadric 26.07.2010 21:20 | ||
Postów: 3 Data rejestracji: 26.07.10 Miejscowość: Londyn Wiek: 18 ![]()
| ||
|
Fockus89 napisał/a: Nie wiem czy Miurze skończyły się pomysły czy po prostu już mu się nie chcę Być może masz rację ale proszę weź pod uwagę ile pracy i czasu wymaga staranne wykonanie chociażby jednej strony mangi. Pomysły pomysłami ale Miura nadal przestawia wysoki poziom swojego dzieła, i robi dobrze a nie jak to jest w większości przypadków- byle szybciej i więcej i byle brać za to pieniądze. Miej to na względzie na przyszłość. |
| 26.07.2010 22:15 | ||
Postów: 754 Data rejestracji: 06.10.07 ![]()
| ||
Robi dobrze, bo nie bierze pod uwagę opinii ludzi Jak czasem czytam te pomysły "fanów", to dziękuję bogom, że Miura nikogo się nie słucha i sam prowadzi całą historię. A propos braku fabuły i nowych wątków. Morski Bóg nie jest nowym wątkiem? Wojna z syrenami? Isma i jej historia? Ja mogę zrozumieć, że komuś nie odpowiada klimat nowych epizodów, ale bredzenie, że autorowi się nie chce, choć z każdej strony detale aż się wylewają, jest trochę bez sensu. |
| 27.07.2010 00:14 | ||
Postów: 79 Data rejestracji: 13.05.09 ![]()
| ||
A jakie pomysły mają fani? Weź podaj jakieś przykłady Saladynie bo aż mnie to zaciekawiło. A co do nowych epizodów, to cóż wiele nowego dla głównych wątków się nie dzieje. Ale Miura i tak potrafi tą pustkę jakoś ciekawie zapełnić. Przez co najnowszy epizod jest aż po brzegi wypełniony akcją i to jest chociażby fajne. |
| 27.07.2010 06:17 | ||
Postów: 754 Data rejestracji: 06.10.07 ![]()
| ||
|
Mały offtop: - Zodd ojcem Gutsa - Guts Sokołem Światła (co świadczy o kompletnym niezrozumieniu fabuły) - Griffith zbierający wszystkich żeby przeprowadzić nowe zaćmienie i zyskać więcej mocy? (po co? na co?) - Guts zostawiający wszystkich na wyspie i wracający do Midland walczyć z Griffithem (ciekawe w jaki sposób? wpław, a może na tratwie?) Już nawet nie chcę pisać o błędnych interpretacjach czy problemach w zrozumieniu działania świata (choćby Zbroi Berserkera - osobna istota, symbiont etc.). No ale kończę już, bo i tak w co drugiej wypowiedzi wychodzę na bubka, który myśli, że pozjadał wszystkie rozumy Tak sobie pomyślałem, że fajnie byłoby zobaczyć Skull Knghta i Gutsa, walczących razem z Morskim Bogiem. Nigdy nie widzieliśmy walki na poważnie w wydaniu SK. Walki z Zoddem albo nie były pokazane, albo był pokazany ich fragment. On albo syreny. Guts męczy się z przerośniętymi ślimakami, a co dopiero z bogiem. |
| 27.07.2010 11:52 | ||
Postów: 514 Data rejestracji: 05.08.08 Wiek: 20 ![]()
| ||
|
A ja widzę ciekawą anologię w obecnych wydarzeniach. Księżyc pełny. Spora ilość stworów. Ceremonia. Co z tego wychodzi? Zaćmienieee istne. A przynajmniej mi się to z zaćmieniem bardzo kojarzy. Patrząc na poszczególne sceny z księżycem w tle. I Guts ze ślimakami się teraz, w zbroi nie męczy nic a nic. Myślę,że jak by były ich ze trzy sztuki to by i bez zbroi sobie spokojnie dał radę...no,ale ich tam jest "troszkę" więcej. "Cierpienie,które odczuwamy w sobie, wypłynie na powierzchnię i unicestwi ludzi" |
| 27.07.2010 12:22 | ||
Postów: 79 Data rejestracji: 13.05.09 ![]()
| ||
Arusiek, o tym samym skojarzeniu napisałem parę postów wyżej. Cieszę się, że nie tylko ja mam takie skojarzenie. ![]() Tak fajnie by było zobaczyć SK w akcji. Może Miura nas znowu nas zaskoczy i doda do kolejnych epizodów SK. Swoją drogą to jego pomoc się by się bardzo tutaj przydała. |
| 27.07.2010 12:58 | ||
Postów: 37 Data rejestracji: 21.07.10 Miejscowość: Małopolska ![]()
| ||
|
Fajnie by było zobaczyć w końcu jak walczy SK ale co się z nim tak właściwie stało gdy zaatakował Griffitha ? Chyba nie było to nigdzie pokazane. Co do nowego epizodu sądzę że Guts nie będzie walczył z Bogiem mórz bo można by było odnieść w tefy wrażenie że skoro pokonał Boga bo już jest wszechmocny ale to tylko moje zdanie. |
| 29.07.2010 11:04 | ||
Postów: 754 Data rejestracji: 06.10.07 ![]()
| ||
|
Zodd zaatakował SK, ale udało mu się odskoczyć. Co się z nim stało po połączeniu światów - nie wiadomo. Kundalini też w niektórych religiach mógł być uznawany za boga, a Guts, Schierke i Serpico poradzili sobie z nim. No ale "hype" na Morskiego Boga jest znacznie większy. Samo to, że posiada armię gigantycznych ślimaków robi niemałe wrażenie. Może właśnie tak wyglądała wojna między nim i syrenami. Zanim zdołały zapieczętować jego moc, musiały pokonać ślimaczą armię. |
| 30.07.2010 17:02 | Edytowane przez M@jk 30.07.2010 17:04 | ||
Postów: 49 Data rejestracji: 24.10.08 Miejscowość: Poznań Wiek: 23 ![]()
| ||
|
Ci którzy mówią o fillerach nic nie rozumieją. Przecież to oczywiste, że Miura przedstawiając istoty ze świata duchowego ale nie z qliphout( czy jak to się tam pisze) tylko z jasnej strony mocy przygotowuje nas do tego iż Guts stanie na czele armii istot magicznych stojących po stronie ładu. Najpierw wielka flota złozona z syren zabezpieczy szlaki morskie za pomocą podwodnych ataków (coś ala UBOTY) potem zrobią desant z siłami elfów, krasnaludów i innych jak z D-day w Normandii, a następnie będa się przesuwać w stronę stolicy gdzie stoczą ostateczną bitwę z siłami chaosu coś ala bitwa z apokalipsy w miejscu zwanym Armageddon. PS. SK pewnie zrobił to co zwykle, a mianowicie przeprowadził jeden atak z zaskoczenia na członka ręki Boga, a potem kolokwialnie rzecz ujmując "Wziął dupę w kroki i spierdolił" tak jak w zaćmieniu. |
| 02.08.2010 14:45 | ||
Postów: 370 Data rejestracji: 20.03.09 ![]()
| ||
|
Hm... Wreszcie przeczytałem najnowsze Chaptery po rozdziale Sokolni.. To coś zupełnie innego i nowego, podoba mnie się i to bardzo. Miura tchnął jakąś adrenalinę w te epizody, bo jak oni sobie poradzą z tym statkiem i hordką potworów? Czy Guts uwolni moc pancerza, a może Shierke "wyczaruje" coś potężnego, a może to Isma okaże swoje prawdziwe oblicze? Bardzo intrygujące. Może nawet Magnifico wreszcie coś pokaże, chociaż - marne szanse. |
| 02.08.2010 19:00 | ||
Postów: 514 Data rejestracji: 05.08.08 Wiek: 20 ![]()
| ||
|
Czytnij dalej bo Guts moc pancerza uwolnił ;P
"Cierpienie,które odczuwamy w sobie, wypłynie na powierzchnię i unicestwi ludzi" |
| 08.08.2010 22:46 | ||
Postów: 370 Data rejestracji: 20.03.09 ![]()
| ||
|
No nie mogę, jak mogłeś mi to powiedzieć. -.- Ale kurcze zaskakująca wariacja. Ale fantastyczna odmiana, po przeczytaniu 315 rozdziału jestem BARDZO zadowolony. :) A tak BTW, dlaczego weszły te takie zapowiedzi "Guts spotkał Pudziana! Czy uda mu się wycisnąc 999 kg kg na klatę?" To było zawsze, czy tylko ostatnio pojawiły się takie iście Naruciakowe cz Psyrenowe zapowiedzi? To mnie wkurza, niech vries tego nie edytuje. Zetrzeć to należy. |
| 08.08.2010 22:57 | ||
Postów: 754 Data rejestracji: 06.10.07 ![]()
| ||
| Były zawsze. Takie zapowiedzi są obecne we wszystkich mangach, autor nie ma z nimi nic wspólnego. W tomach czegoś takiego nie ma. |
| 25.08.2010 13:51 | ||
Postów: 40 Data rejestracji: 20.04.08 Wiek: 22 ![]()
| ||
|
315 Nic sie w tym chapterze nie dzialo. Pierwsza storna cala biala, sprawdzam następna... również pusta. I tak do Xnastej strony. Jestem zawiedziony. Poza tym wydało się. Cały Berserk to jeden wielki zapychacz. Przecież te wszystkie przygody, z wyjątkiem tych naprawdę kluczowych, można zmieścić w panelach z tekstem urozmaiconych nieco kilkoma obrazkami. Głupi Sal, cały czas zachwycał się fillerami. A co do nowych epizodów, to cóż wiele nowego dla głównych wątków się nie dzieje. Bo absolutnie w każdym dziele wszystko ma wpływ na główny watek. --------------------------------------------------------------------------------------- Tak srsly, to za dużo się nie dzieje w porównaniu do poprzedniego rozdziału. Najwiecej zajmuje Kapitan Yerrr prowadzący swój piracki monolog. Ślimaczków jest wiele, lecz nie sprawiają wrażenia wielkiego wyzwania (z wyjątkiem omackowanego statku). Na Boga Mórz będzie trzeba poczekać, aż ceremonia się dopełni. Stawiam, że nie bez powodu z bohaterami są jeszcze jacyś anonimowi członkowie załogi. Lub cały rytuał zostanie przerwany przez bohaterów i Wodni zostanie tam gdzie był przez te wszystkie lata. Przyznam, że dużego prawdopodobieństwa nie ma, bo zawsze dzieje się nie pomyśli herosków. Cyli jak są teraz w kloace, to wpadną do większej i dopiero wyjdą z opresji. Wydaje mi się, ze Guts jeszcze panuje nad sobą. Panele z mięśniami, sugerują, że nie forsuje się tak jak przy walce z Grunbeldem. Shirke jest w wystarczającej odległości, żeby zarówno pomoc Gutsowi w ogarnięciu furii, a także żeby rzucić jakiś czar. Ta druga opcja może nie mieć miejsca, bo dookoła głównie woda. Tym elementem nie zawojuje ślimaków. Ale wszystko jest możliwe. Nowy Rozdział ma tytuł "Yōseijima no shō" - czyli Rozdział o Wyspie Wróżek. To nie nazwa tego rozdziału. Można to nazwać czymś w rodzaju nadrodziału. Czyli czymś co mieści sobie kilka epizodów, które maja jakiś przewodni watek. Poprzednio historia skupiona była na Falconii, teraz na Skellig. Na razie tylko na podroży w stronę wyspy, ale to oznacza nic innego jak to, że niebawem do niej dopłyną. Bohaterowie mogą sobie nie poradzić. Ślimaki boją się światła, kiedy nadejdzie świt, to wszyscy uciekną. Światło - to jest robota dla maga. Może uda się stworzyć sztuczne oświetlenie. |

)



Przygody przed dotarciem do celu są normalne w seriach przygodowych. 

To, że ludzie pisali, że po połączeniu światów będzie potyczka z jakimś stworem nie oznacza, że nie traktowaliby tego jako filler. 
A nowy rozdział krótki to ciekawy zarazem jak u licha ten statek chodzi i kto go ożywił (to chyba Koń Morski) i czy Guts zaryzykuje i bez shirke uwolni szał "

